piątek, 24 lipca 2015

Baśń się baje


Vernazza widziana z zamkowej wieży
Cinque Terre to pięć mikroskopijnych miasteczek zawieszonych na klifach Ligurii - Riomaggiore, Manarola, Corniglia, Vernazza i Monterosso al Mare. Tak malowniczych, że nie chce się wierzyć, że istnieją. I chociaż w Ligurii jest więcej takich miejsc - może o innym charakterze, ale tak samo nieprawdobodobnych - te są najbardziej znane.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Jak oswoić bestię - Florencja, część 1.


Widok z katedralnej wieży

Kiedyś, jedząc sobie lunch w mojej ulubionej Silk Road Cafe w Dublinie, siedziałam niedaleko rodziny z Polski. Pani bardzo chwaliła Dublin za to, że spokojny, kameralny, i że wszędzie jest blisko. "Taka Florencja - to cię wykończy!" powiedziała dla kontrastu. A ja pomyślałam: oj, skądś to znam.

środa, 15 lipca 2015

Nieustające wakacje


Wielu ludzi myśli, że ja strasznie dużo jeżdżę, tymczasem jeżdżę tylko tyle, ile może jeździć osoba, która ma tylko 20 dni urlopu. Cała reszta wynika z tego, że ja po prostu mieszkam w interesującym miejscu. Dobrze jest żyć w jakiejś ciekawej okolicy - to tak, jakby ciągle być na wakacjach.

środa, 8 lipca 2015

Zamek miesiąca - ROSCOMMON

Dzisiejszy wpis dedykuję Eli, po pierwsze, z okazji urodzin, które ma w sobotę, po drugie, bo z Castlebar ma blisko, i może się kiedyś wybierze :)


Te piękne, olbrzymie ruiny zamku znajdują się w Roscommon, niewielkim miasteczku, które jest również stolicą hrabstwa o tej samej nazwie.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Jak pojechać do Apulii nie ruszając się z domu

Książka, z braku laku sfotografowana na plaży w Bray

Niedawno wpadła mi w ręce książka Dariusza Czai "Gdzieś dalej, gdzieś indziej". O Apulii. Genialna. Podróże autora mieszają się w niej z relacjami innych - z filmami, z muzyką, z tekstami napisanymi wcześniej. Jest dużo wskazówek, co można by jeszcze w przyszłości obejrzeć / poczytać na temat. To wszystko przeplata się z opisami prawdziwego życia i obecnych w nim drobnostek - psa, z którym zaprzyjaźnił się autor, albo zjadanej przez niego brzoskwini.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Foto tygodnia - FLORENCJA

Jakoś tak myślę o wpisie o Florencji, więc postanowiłam wrzucić zdjęcie, żeby samą siebie do tego zachęcić. 


Oto więc jest - widok z Palazzo Vecchio w kierunku Santa Croce. 

A za jakiś czas napiszę o tej bestii więcej - o tym, jak mi się w końcu udało ją oswoić.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Jakie to szczęście, że bezludne wyspy są tak blisko! - część 1


Co zabralibyście ze sobą na bezludną wyspę?

Kiedyś wydawało mi się, że to pytanie jest czysto hipotetyczne. Pakowałam sobie w myślach walizkę, w której były, o zgrozo, głównie książki. Tymczasem, kiedy to nastąpiło, wyszło zupełnie naturalnie. Wzięłam przede wszystkim przyjaciół. Poza tym, zabrałam aparat, butelkę wody i jakieś batony, i w pewien słoneczny poranek popłynęliśmy na Ireland's Eye.

czwartek, 18 czerwca 2015

Foto tygodnia - HOWTH

Leżący na północ od Dublina półwysep Howth jest istną kopalnią pomysłów na to, jak spędzić czas w wolne dni. Tych opcji jest masę, toteż będę jeszcze o nim nie raz pisała. Tymczasem dziś, na zachętę, Howth jako królestwo mew :)


piątek, 5 czerwca 2015

Tajemniczy język znaków

Jak wiadomo, czasami jeden obraz powie więcej, niż tysiąc słów.
Włosi o doskonale o tym wiedzą, jednak czasami to, co widzę na tych znakach, mnie zadziwia.
Mam wrażenie, że wiele jednak zostało zgubione (zyskane?) w tłumaczeniu.

środa, 3 czerwca 2015

Zamek miesiąca - Rock of Cashel


Rock of Cashel w hrabstwie Tipperary to niewątpliwie jeden z najbardziej imponujących zamków, jakie w życiu widziałam. Może nawet najlepszy, a już na pewno w pierwszej trójce. Ktoś mi zresztą już kiedyś powiedział, że to najpięknieszy zamek na świecie. Ja jednak wydam taką opinię dopiero, kiedy już wszystkie zobaczę :)

niedziela, 31 maja 2015

Zamek miesiąca - Dunguaire Castle

Już prawie czerwiec, a zamku miesiąca ni widu, ni słychu, więc czas najwyższy nadrobić zaległości. Oto i on:

Szesnastowieczny Dunguaire Castle wnosi się w hrabstwie Galway, nieopodal miejscowości Kinvarra. Takie cuda to tylko w Irlandii :)

środa, 20 maja 2015

Jak zwiedzić Lecce nie rusząjąc się z domu


Lecce, miasto w Apulii, jest jednym z miejsc, które zupełnie mnie zachwyciły. Przyjechałam w porze sjesty, miasto było puste, szwendało się po nim kilkoro turystów, jakaś francuska rodzina z dziećmi, które na placu katedralnym walczyły na miecze świetlne. I choć z całego serca nie cierpiałam baroku, tam mi się pierwszy raz w życiu spodobał. 

czwartek, 7 maja 2015

PRZEPIS NA PIZĘ - część 3 - Diabeł tkwi w szczegółach


Poza wieloma oczywistymi zaletami, Piza ma jedną nieoczywistą. To miasto żyje. To widać na każdym kroku. Warto się więc czasem zagapić w bok, albo po prostu czemuś uważniej przyjrzeć - wtedy Piza puszcza oko :)

poniedziałek, 4 maja 2015

PRZEPIS NA PIZĘ - część 2 - Piza romańska


Kościół San Paolo Ripa d'Arno
Jestem maniakiem romańskiej architektury. Uwielbiam ją ponad wszystko i często swoje podróże planuję tak, żeby zobaczyć jakieś zabytki.  Piza była dla mnie rajem. Było tam tego tyle, że można było oszaleć ze szczęścia.  O rzeczach oczywistych pisałam już tutaj, teraz skupię się na zdjęciach - wyrażą więcej niż tysiąc słów :)

piątek, 1 maja 2015

PRZEPIS NA PIZĘ - część 1 - Piza klasycznie

Z tegorocznej wyprawy to właśnie Piza była objawieniem - spędziłam tam cały długi dzień, szwendając się tam i z powrotem, i raz po raz znajdując jakieś ciekawostki. Toteż nie będzie jednego wpisu o Pizie, tylko trzy. Bo jeden to byłoby za mało.
O Pizie chodziły plotki, że sama w sobie jest brzydka - nie potrafię sobie, niestety, przypomnieć, kto tę bzdurę napisał. Jeśli ktoś lubi miasta, które nie są skansenami dla turystów, będzie tam miał wielką przyjemność. Dawno nie trafiło mi się miasto tak bogate, tak pełne ciekawostek. 


Zacznę klasycznie, od tego miejsca, gdzie zaczynają (i niestety, zwykle też kończą) wszystkie wycieczki. Chodzi oczywiście o Piazza dei Miracoli, czyli plac cudów, na którym stoi przesławna krzywa wieża oraz katedra i baptysterium.