Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wild Atlantic Way. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wild Atlantic Way. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 sierpnia 2018

Grom z jasnego nieba


Po tym, co w życiu przeszłam, myślałam, że mało co może mnie zaskoczyć. Jednak szlak do Benwee Head skradł moje serce. Dramatyczne urwiska, walące się do morza klify, no i Atlantyk. Niby mam to na co dzień, ale tu było jednak inaczej.

wtorek, 17 lipca 2018

Achill na nogach - Granuaille Loop

Początek Granuaille Loop, widok na Mweelrea
Lubicie chodzić, ale niedużo? Poszukujecie krótkiej, relaksowej trasy z powalającymi widokami? Lubicie oznakowane trasy? Ta pętla jest dla Was!

niedziela, 15 lipca 2018

Achill na nogach - Slievemore

Slievemore, widziana z Doogort
Slievemore (671 m) niepodzielnie króluje nad całą wyspą Achill, a jej charakterystyczny kształt widać z daleka. Przy dobrej pogodzie oferuje wachlarz niesamowitych widoków na wszystkie strony Świata. 

Achill na nogach - Croaghaun i Achill Head

Croaghaun widziany ze Slievemore, dzień wcześniej
Jest taki dowcip o Amerykaninie, który przyjechał do Irlandii i się dziwi: "Ależ wy macie tutaj pogodę! Śnieg, słońce, deszcz, wiatr..." Na co Irlandczyk odpowiada: "Ale jak to, to nie macie tego wszystkiego w Ameryce?" "No mamy, ale nigdy nie tego samego dnia!" Wspinając się na Achill Head w bluzce bez rękawów martwiłam się trochę o poparzenia słoneczne, bo słońce paliło niemiłosiernie, ale niepotrzebnie. Trzy godziny później lepiłam już bałwana :)


wtorek, 3 lipca 2018

Drugi dzień w ruinach

Dun Briste
Po dniu spędzonym wśród ruin Północy, wiedziałam, że musi być następny! Przyciągało tajemnicze Ceide Fields i wystający z oceanu Dun Briste. No to wsiadłam na rower i pojechałam. Zaczęłam od Ceide Fields, bo było najdalej, zakładając, że najpierw największy wysiłek, a potem już tylko spokojne pedałowanie w kierunku domu.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Dzień w ruinach

Rosserk Abbey

Pogoda była tego dnia taka sobie, miało być trochę lepiej w dolinach, toteż pomyślałam, że fajnie byłoby wybrać się gdzieś na rower. Północne Mayo od dawna mnie korciło, toteż wsadziłam rower do pociągu i dojechałam nim najdalej, jak to możliwe, czyli do Balliny, i stamtąd ruszyłam na północ.

piątek, 15 czerwca 2018

Królowa irlandzkich gór

Carrauntoohill po prawej, Beenkeragh po lewej, pomiędzy nimi hardkorowa trasa :)
Nie spieszę się z takimi szczytami. Nie ciągnie mnie na nie bardziej, niż na inne, niższe i mniej znane. Daję sobie czas. Czekam na dobry moment. Góry to doceniają - tak przynajmniej było w tym przypadku. Cierpliwość się opłaciła. Zostałam pobłogosławiona najlepszą pogodą, jaką mogłam sobie wymarzyć.

niedziela, 3 czerwca 2018

Croagh Patrick - wynajem kijów i Sos Tysiąca Wysp

Clew Bay widziana ze zbocza góry

To się musiało w końcu stać. Niemal idealny stożek przyciągał, jakby w jego wnętrzu umieszczono potężny magnes, wiec poszłam, i nie żałuję. Co więcej, wiem, ze pójdę tam jeszcze raz. Ten magnes dalej tam jest :)

piątek, 2 grudnia 2016

Klejnot wśród gór


Widok z Diamond Hill na zatokę
Connemara zawsze znajdowała się na mojej liście marzeń, zawsze jednak też wydawała się zbyt daleko na weekend, a zbyt blisko na urlop. W tym roku jednak coś się zmieniło. Może byłam bardziej uparta, może bardziej zdeterminowana, bardziej skłonna, żeby wydać pieniądze na noclegi i wstać o 5 rano, kiedy trzeba. 

piątek, 16 września 2016

Wycieczka na wyspę szczęśliwą

Plan tej wyprawy, jakimś cudem, powstał podczas wizyty u kosmetyczki. Miałam w perspektywie podróż służbową do hrabstwa Mayo, a okazało się, że kosmetyczka jest z Newport, więc postanowiłam pociągnąć ją trochę za język. Opowiadała mi o Greenway, ścieżce rowerowej, która prowadzi aż do wyspy Achill. A ja sobie powzięłam takie postanowienie, że tam pojadę, choćby nie wiem, co. 

Plaża niedaleko Doogort