Kilka razy w życiu zdarzyło mi się zapuścić w miejsca, które są totalnym triumfem ludzkiej wyobraźni i siły woli nad wszystkim innym. Wydają się nie z tej Ziemi i stanowią połączenie nieskrępowanej, dzikiej fantazji i inżynierskiego planowania. Takie jest właśnie Rocamadour - stoi obiema nogami na ziemi, a głowę ma w chmurach. I nie ma w tym żadnej sprzeczności.